23.02.2015

Od tygodnia Hanulka jest już po tej stronie brzucha. Jest cudowna i … absorbująca, choć jak widać na załączonym obrazku – niewinnie sobie drzemie … Ale to typowa sowa – w dzień śpi, a w nocy … ojojojoj … współczuję sąsiadom :/20150220_131508

Na razie docieramy się 🙂 Mam nadzieję, że już niedługo znów chwycę za szydełko – strasznie mi tego brakuje. No i mam rozpoczęte dwie prace …

Pozdrawiam

Edyta

Kim jestem?

Dobre pytanie. Każdy zadaje je sobie od czasu do czasu i jeszcze mnóstwo innych pytań: Kim jestem, Dokąd zmierzam, Czy jestem szczęśliwa … Na niektóre z tych pytań odpowiedzi szukamy całe życie. Ważne, aby móc sobie powiedzieć – Tak, jestem spełniona!

Ale, aby móc tak powiedzieć, wciąż trzeba poszukiwać nowych wyzwań i stawiać sobie nowe zadania, rozwijać swoje umiejętności i pasje. Zmieniamy się, różne etapy życia niosą ze sobą inne potrzeby i zainteresowania. Pamiętam, że w liceum zaczytywałam się książkami, pochłaniałam je tomami, a tematyka była przeróżna. Na studiach nie czytałam nic. Pochłonęły mnie inne rozrywki 😉 A po studiach przyszedł czas na męża i pierwszą poważną pracę. Dokładnie w tej kolejności J Jestem z wyżu demograficznego, znalezienie pracy w moim małym miasteczku graniczyło z cudem. Nazwijmy rzecz po imieniu – było niemożliwe. Tak trafiłam do Piły i związałam swoje losy z bankowością. Czy lubiłam to, co robiłam? Niekoniecznie :/ Ale angażowałam się na maxa, bo taka już jestem. No i wtedy pojawiła się moja najważniejsza, od dawna gdzieś siedząca w środku, pasja – konie. Znalazłam stajnię, wsiadłam i … to był początek czegoś niezwykłego, czegoś, co trwa do dzisiaj. Każdą wolną chwilę spędzałam w stajni lub chłonąc książki o koniach. Jeździłam intensywnie przez 1,5 roku, dopóki nie zaszłam w ciążę. Wtedy nastał kolejny etap w życiu. Zmieniłam też pracę. Potem kolejną i kolejną. Antek skończył 8 lat, nawet nie wiem kiedy. Przez cały czas bardzo pragnął mieć rodzeństwo. My również dojrzeliśmy do tej myśli. Teraz, kiedy to piszę Hanulka jest w moim brzuchu od 35 tygodni. Zachodząc w ciążę siłą rzeczy musiałam zrezygnować z koni. Nie znoszę, kiedy czas mija zupełnie bezproduktywnie. Sięgnęłam po szydełko. I tak to się zaczęło. Teraz dzień bez szydełka to dzień stracony. Więc dziergam. Lubię też sprawiać przyjemność innym, dlatego dziergam zabawki. Nie wiem jak to będzie, kiedy Hania przyjdzie na świat i jak będzie wówczas wyglądał mój dzień. I noc J Mam nadzieję, że jakoś się obie dogadamy. Trochę czasu będę musiała poświęcić na powrót do formy J Pewnie moja aktywność na blogu mocno spadnie, postaram się informować na bieżąco co się ze mną dzieje. A szydełkować nie przestanę!

Pozdrawiam

Edyta

ps. Kochani, nie wstawię mojego zdjęcia – nie w tym stanie 😉 Dlatego wybrałam siebie w przyszłości.  Obym mogła sobie wtedy powiedzieć – Jestem spełniona!

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>