20150705_130509

… i usiadły na jabłonce w Buczku 🙂

To zamówienie było dla mnie ogromnym wyzwaniem, ale podjęłam je z wielką przyjemnością, ponieważ szalenie cenię sobie ludzi, dla których szydełkowałam tym razem.

20150705_130228

Zacznę od wyboru wzoru – szperałam w necie, szukałam i kiedy myślałam, że znalazłam już fajny projekt okazało się, że wcale nie jest łatwo znaleźć wełnę, która odda charakter poduchy. Zmieniłam więc projekt na ten, który widzicie. Choć w sumie, do końca szydełkowania, nie byłam pewna, czy postąpiłam słusznie. Zamówiłam wełnę – kompletnie nie wiedziałam ile jej potrzebuję. Postawiłam na jakość i szukałam dobrej włoczki, nierościągliwej. Stanęło na Dropsie Muskat. Czy to był dobry wybór? I tak i nie :/ Włóczka Drops składa się z kilku nitek, które nie są ze sobą ściśle splątane, przynajmniej ten rodzaj Dopsa, nie wiem jak inne rodzaje Dropsa, bo nie próbowałam jeszcze. Stąd podczas szydełkowania nitka się haczyła, często musiałam pruć kilka oczek, ponieważ jedna z nitek się buntowała i robiła się brzydka pętelka. Poza tym to dość droga włóczka. Kiedy jednak chcesz zrobić coś, co może być często prane, typu kocyk czy poduszka, warto zainwestować w lepszą włóczkę. Tak zrobiłam w przypadku kocyka dla Hanki i nie żałuję, ponieważ kocyk wciąż zachował swój pierwotny wygląd, nic się nie zmechaciło ani nie powyciągało. Wiem również, że i ten projekt długo zachowa swą świeżość.

20150705_130441

W sumie na dwie poduszki zużyłam 10 motków Dropsa i dwa motki włoczki YarnArt Jeans.Poduszki mają wielkość około 40cm  na 35 cm. Zrobiłam też 6 pasujących podkładek pod kubki.

Wzór – można określić mianem „mieszany”. Na zmianę robiłam słupki, półsłupki, oczka ścisłe, słupki wbijane w rząd poniżej ściegu itd.

20150705_130239

 

Po zrobieniu poduszek coś mi w nich brakowało – doszycie łapek zmieniło zupełnie projekt. Wcześniej szukałam „ile sowy jest w tej sowie”. Czasami, kiedy długo pracujesz nad jakimś projektem, potrzebujesz podejść do niego z dystansem, odłożyć go na jakiś czas, nabrać oddechu. Ale w tej sytuacji nie bardzo miałam czas – przypominam, że wciąż czeka na mnie maszyna do szycia! Musiałam zatem szybko działać. Już nie pamiętam kto podpowiedział mi, żebym zrobiła łapki. No i są 🙂

20150705_130253

 

Każda z sów jest inna. Tył również jest taki kolorowy. Jedynie boki są z ciemnozielonej włóczki.

20150705_130228

 

A tak w ogóle to jedna poduszka jest nieco większa – to Pan Sowa, mniejsza i nieco smuklejsza poduszka to Pani Sowa.

20150705_125816

 

Sów ciekawa była również Fionka 🙂

 

20150705_130622

 

20150705_130142

 

A oto podkładki:

20150705_130426

20150705_130414

20150705_130404

20150705_130341

20150705_130318

 

Co mi się podoba w tym projekcie?

– zestawienie kolorów – na żywo prezentuje się dużo lepiej niż na zdjęciach

– wzór – niezwykle barwny i zróżnicowany

– wyrazistość dzięki zastosowanej włóczce

– łapki 😉

Co mogłam zrobić lepiej?

– wybrałabym inną włóczkę, o bardziej ścisłym splocie; 

– następnym razem, przyjmując zamówienie zapytam o budżet – w tym projekcie koszt włóczki zjadł niemal całą moją robociznę :/ a nadłubałam się sporo, bo w sumie około 1 miesiąca z haczykiem. 

– również tył sów zrobionym jest w tęczowych splotach – wolałabym, aby był po prostu zielony, tak jak boki, jednak nie miałam tyle zielonej wełny, z kolei za dużo miałam wełny w innych kolorach, którą należało wykorzystać; 

– dużym wyzwaniem było dla mnie łączenie kolorów tak, aby było to jak najmniej widoczne; 

– łączenie kolorowych brzuszków zieloną włóczką też nie było takie oczywiste. Ale następnym razem wiem, że będzie lepiej 😉

 

20150705_130456

Dajcie znać, co myślicie o sowach 🙂

 

Miłego wieczoru

 

Edyta

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>