20150525_092540

… nie byłoby tego wpisu!

A przecież nie było mnie tutaj już ponad miesiąc! Hanulka rośnie i jest cudowna!!! Absorbuje mnie zupełnie!!! Niedawno odkryła swoje rączki. Najpierw przyglądała się im, robiąc prześmiesznego zeza, a teraz namiętnie wpycha je do ust śliniąc się przy tym okropnie. I mogę już sobie z nią nawet „pogadać”. Więc nic dziwnego, że kolejne zabawki powstają baaaardzo powoli.

20150522_185850

Wczoraj Maciej uratował bloga! Coś się zadziło i powstał błąd 403. Zupełnie nie wiedziałam, jak sobie z nim poradzić. A kiedy już myślałam, że wszystko jest ok, okazało się, że nie mogę wstawić żandego zdjęcia. Ale dziś już wszystko działa. Jeszcze raz wielkie dzięki Maciej 🙂 Dzięki Tobie mogę dziś zaprezentować .. Franka.

20150525_093004

Franio rodził się dość powoli … Wciąż coś dodawałam i zmieniałam. Główkę prułam chyba ze 3 razy. Za pierwszym razem wyszła za mała, potem za szybko zaczęłam zbierać oczka, a potem … już nawet nie pamiętam. Tak czy siak, Franio w końcu się urodził i umila Komuś czas 🙂

20150525_092732

Frania ubrałam w ogrodniczki, na nogi założyłam trampki, a na głowę czapkę. Nie szukajcie ogona – małpy człekokształtne są go pozbawione. A Franio to trochę szympans, trochę orangutan. Szympans – bo kolory, orangutan, bo na nim wzorowałam się robiąc mordkę … taka mieszanka genetyczna 😉 Imię nadał mu Antek.

20150525_092637

20150525_092905

20150525_092628

Franio ma około 38 cm wysokości. Jego ciało zrobiłam z włóczki akrylowej zużywając 70g włóczki ciemnobrązowej i około 20g jasnobrązowej. Ubranka wykonałam z innej włóczki – pierwszy raz pracowałam z YarnArt Jeans i muszę przyznać – było bardzo przyjemnie! Ścieg jest prosty i wyrazisty. Włoczka jest miękka i przyjemna w dotyku, nie ma również żadnych włosków. Dostępna jest w przeróżnych, niezwykle ciekawych kolorach, a do tego ma dość przystępną cenę. Świetnie nadaje się na produkcję zabawek 🙂 Myślę, że zaprzyjaźnimy się na dłużej. Szydełkowałam oczywiście szydełkiem nr 3. 🙂

Prace zaczęłam od rączek i nóżek. Potem zrobiłam brzuszek. Na końcu została głowa. Tak jak wspominałam, prułam kilkakrotnie. Nie mogłam uchwycić proporcji. Kiedy już byłam pewna, że znalazłam właściwy „rozmiar” przystąpiłam do pracy nad osobowością. Najpierw oglądałam zdjęcia szympansów i orangutanów próbując wyobrazić sobie, jak to odwzoruję. W końcu przystąpiłam do pracy. Powstałą mordka, którą, żeby nadać jej odpowiedni kształt, zebrałam nitką od środka. Na mordce wyszyłam nosek i uśmiech, potem zrobiłam oczy, a na końcu uszy. I tak powstał Franio 🙂

20150525_092931

Co mi się podoba w tym projekcie?

– walka o detale – źrenice, trampki, guziki przy spodniach

– proporcje – zabawka jest w sam raz do przytulania dla małych rączek (choć Franio został przyjacielem osoby dorosłej)

Co mogło pójść lepiej?

– kolejny raz obiecuję sobie, że rozrysuję projekt na kartce papieru w docelowych wymiarach! Oczywiście nadal tego nie zrobiłam, dlatego musiałam pruć główkę :/

– czapka chyba jednak mogłaby być nieco większa; trochę przypomina czapkę konduktora, a miała być „bejsbolówką”…

A co wy sądzicie o Franiu? Zapraszam do komentowania.

Czy wasze koty również spacerują po balkonie w taki sposób jak Mała? Dobrze, że mieszkamy na parterze …

20150526_161621

 

Pozdrawiam ciepło 🙂

 

Edyta

 

 

  1. Super ma mordkę! Fajnie, że opisałaś, jak ją zrobiłaś od spodu. Ja od jakiegoś czasu na początku spisuję sobie wzór, a potem go modyfikuję. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie ten pomysł przyspiesza pracę trzykrotnie.

    • hmy, zawsze obiecuję sobie, że tym razem wszystko rozpiszę, ale nagle okazuje się, że już robię brzuszek, a rączki i nóżki zrobiłam wczoraj …. i tak jakoś … Masz rację, pewnie by poszło szybciej 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>